Zrobiłam to:) czyli wzięliśmy się za...

Zrobiłam to:) czyli wzięliśmy się za...

Dzięki spacerkom, świeże powietrze i tak dalej, oraz oczywiście już skończony miesiąc spowodował, że Dziewczynkom bardzo dopisuje apetyt. Dlatego też słoiczkowe zapasy obiadków znikały z półki w zastraszającym tempie:) Deserków Maleńkie mają jeszcze zapasik:)

Oczywiście byłam przygotowana na taką ewentualność, więc już wcześniej zaczęłam szukać dobrego dla nas rozwiązania.

Pierwsza RADA jaką wykorzystałam u Nas w domu, to była rada z ELEMENTARZA MAMY.

Też postanowiłam pojechać na egzotyczne wakacje:). Hehe a cóż to znaczy zapytacie? Zapraszam do Izy:) Wszystko opisała krok po kroku:) A ja Wam tylko wrzucę kilka fotek:)I powiem parę słów:)

Ja do przygotowania obiadków na tydzień zabrałam się razem z B.:)

B. miał za zadanie zakupić mięsa, a Ja całą resztę:)

U Nas królował kurczak i łosoś, a z warzyw: marchewki, ziemniaczki, cukinia, pomidor, szpinak, pietruszka, koperek.

Oraz parowar i blender:)

B. zajął się też obraniem wszystkiego, pokrojeniem. Razem poddaliśmy produkty obróbce termicznej, hehe gotując je czy też wrzucając do parowara:)

Później ja skomponowałam zestawy obiadowe, a Dziewczynki przetestowały pierwszy: szpinak z ziemniaczkami, oraz łososiem:)

Przemyciłam tak jak Iza gluten i jajka. Smakowało im bardzo:) Zwłaszcza Jagódce:) Zajadała się aż uszka jej się trzęsły:)

Jak zjedzą to, co udało Nam się przygotować tym razem, spróbuje jeszcze innego sposobu.

A może będę gotowała co drugi dzień:) I tak gotuje dla mojego B. Zobaczymy za kilka dni:)

Powiem Wam, że byłam z Nas dumna, że im smakowało bo to największa nagroda:) I oczywiście sukces dla rodzica:)

Ostatnie dni mijały Nam bardzo szybko, szczerze nie miałam jak usiąść przy klawiaturze i napisać.

Jeszcze w poprzednim jeszcze tygodniu odwiedziła Dziewczynki Babcia Wiola. Było wesoło, a Myszki dostały prezenty: m.in: krzesełka do karmienia. Niestety muszą one jeszcze zaczekać, aż wszystkie będą stabilnie siedziały.

Później przeziębiony B.- na szczęście Dziewczynki ominęło.

Dziewczynki miały we wtorek szczepienie przeciw pneumokokom. Były bardzo grzeczne i dzielne.

Od czwartku natomiast był u Nas mój brat. Pojechał dopiero dzisiaj. To On był moją trzecią ręką w piątek, podczas wizyty z Małymi w szpitalu.

Tym razem byłyśmy u kardiologa.

Dzielny wujek zabawiał Dziewczyny na szpitalnym korytarzu, a ja na zmianę siedziałam z każdą w gabinecie na badaniu. Nie jest tak dobrze jak bym chciała, ale jest lepiej niż gorzej. A to już plus:)

                                                                  Lili z wujaszkiem (zajada:)

                                                              Dominisia z Chrzestnym:)

A potem na dłuuugim spacerze, na który wybrała się z Nami Babcia Bogusia:) Słoneczko i pogoda dopisała. Tylko mnie później coś chciało rozłożyć więc sobotę spędziłyśmy w domu.

Dziś również jest pięknie, B. szykuje całą ekipę na dwór i idziemy. Witamina D w powietrzu, aż szkoda nie skorzystać!

Ja jakimś cudem się zaleczyłam: mleko z miodem plus przeciwbólowe i hehe L4 mnie nie dosięgło:)

Dziękuje Wam za wszystkie rady dotyczące żłobka, czekam na więcej. My z B. jako tako podjęliśmy decyzję, ale Wasze opinie konfrontują moje wyobrażenie z rzeczywistością.

Pamiętam o poście dotyczącym albumu: nie miałam jak siąść w spokoju i porobić zdjęć- ale pamiętam o tym:)))

Szykuje Wam fajnego posta:)

Jako blog będziemy współpracować z świetnym salonem:) Zwłaszcza Kobietkom z Lublina i okolic się może przydać namiar:) Ale może w kolejnym poście będę mogła Wam powiedzieć coś więcej:) Do świetnych Dziewczyn możecie zajrzeć już dzisiaj, a z tego co wiem może nawet już jutro u nich fajny konkursik TUTAJ:) Dam znać na moim Fanpage na FB:)

Szczerze polecam, a dlaczego o tym napiszę niedługo:)))

A ja od dziś kolejne wyzwanie:))) Ciekawe czy podołam. A tak a propo wyzwań, jak to jest u Was z postanowieniami na Wielki Post?

Ja Post bez słodyczy(czekolady, cukierki, ciasta, ciasteczka i tak dalej:)

Ciekawe czy się uda:D

Może wieczorem zabiorę się za ,,ciastka" owsiane: czyli moje ulubione płatki owsiane plus wszelkiej maści owocki suszone i może trochę miodu. To będzie mój pierwszy raz z takim pieczeniem:) Jak zrobię to się pochwalę. A jest to alternatywa dla słodkości:)

Idźcie na słońce jak u Was też jest:) U Nas jest cudnie <3 <3 <3 Miłej niedzieli <3 :***

reklama

KOBIETA

www.klubodchudzania.pl www.antykoncepcja.net www.astmaoskrzelowa.pl