3, 2, 1 i...

3, 2, 1 i...

Cały ostatni tydzień wyglądał troszkę tak jak w tym filmie: Dzień Świstaka hehe.

Z tym, że dodać do tego mogę pełne obroty: MAXXX.

Po pierwsze PRIMO: Nasze córeńki są tak piękne, że mogłabym je zjadać łyżkami do lodów:))) HIHI

Każdego wieczora padałam jak mucha: i dosłownie zasypiałam na stojąco/siedząco:)

Z Bartkiem oboje byliśmy co dzień nieprzytomni ze zmęczenia. A dlaczego aż tak?

We wtorek Pani Ordynator powiedziała mi, że po długim weekendzie pójdziemy do domku:)))AAAAA jak TO?:D To była moja pierwsza myśl:)

A później wpadliśmy w wir przygotowań na przybycie Córeczek- które tak długo odkładaliśmy.

Nie znaliśmy dokładnej daty, ale wiedzieliśmy, że wszystko zależy od Maleństwa.

To od jej wagi i dobicia do dwóch kilo uzależniony był przyjazd do domu:)

Tak więc każdy poranek w szpitalu rozpoczynałam więc od pytania ile Nasze Maleństwo waży:)

Na szczęście Kropeczki są kochanymi siostrami i chyba przekazały Jagódce instrukcje jak szybko złapać wagę :)

Panie się śmiały, że dziewczynki mają swój język: jak jedna zaczyna mruczeć pozostała dwójka dołącza i mruczandom na naszej sali nie było końca nie raz:D

Zdziwić może, że nie mieliśmy czasu na nic ale jak w ciągu trzech godzin gdy była przerwa w wizycie w szpitalu zrobić wszystko??? Nie bardzo się da:)

A serca nie ma człowiek, żeby zostawić takie małe Perełki skoro można z Nimi siedzieć i tulać, tulać, tulać.

W święto: 15 sierpnia przeprosiliśmy ,,ciocie"oddziałowe i pojechaliśmy do domu wcześnie bo już o 11 i do 15 jak szaleni sprzątaliśmy dom generalnie:) Myłam okna najszybciej w moim życiu:)

A jak ktoś chciałby jeść z podłogi to zapraszam teraz do mnie: dom sterylny jak nigdy:P mimo, że i tak zawsze byłam pedantką;DDD

Wekeend zleciał migiem, nawet nie wiedziałam kiedy: codziennie coś się działo.

O sobotnim wieczorze osobny mini pościk;P

W poniedziałek Maleńka ważyła 1890gram: od wyjścia ze szpitala dzieliły Nas więc gramy.

Jeździliśmy wieczorem po monitorki oddechu: mąż znalazł na szczęście w województwie lubelskim trzy więc mieliśmy wycieczki. Do domu wróciliśmy znów późno jak nieszczęście: i od porannego budzika dzieliło nas 4 godziny;/

Monitorek oddechu to takie wspaniałe i mądre urządzenie, które pomaga rodzicom przespać noc w ,,miarę" spokojnie.Zapewnia Dziecku ,,ochronę": w przypadku gdy zapomina ono o oddechu, taki monitorek się włącza i pozwala rodzicowi zareagować.

Wierzę, że u Nas nie będzie dzwonił i Żabcie będą pięknie spały jak w szpitalu;ale nie wyobrażałam sobie żebyśmy odbierając Niunie ich nie mieli.

Nie jest to mały wydatek, na szczęście istnieją portale gdzie można odkupić używane:)

Tym samym  poznaliśmy świetnych rodziców Trojaczków: jednej dziewczynki i dwóch chłopców : Wojtek, Kasia: POZDRAWIAMY i dozobaczenia:)

Ta przesympatyczna Para ma również małego synka:tym samym trzech małych kawalerów do zapoznania z Naszymi Gwiazdami już mamy:)))

Do grona przyjaciół Naszych Córeczek oprócz Liljanki i Jej mamusi Ewelinki dołączyło dwóch super Panów: Wojtuś z Mamusią Kasią(CAŁUSKIIIIIII:****) oraz Ksawery z Mamusią Agnieszką(BUZIACZKIIIII:*******)

Za całą gromadką już tęsknimy: ale lokum do Naszych spotkań już zmienimy to pewne:)))

Nigdy więcej szpitalnej sali!!!Wpisy na blogu tym razem podzielone: za dużo się działo żeby to połączyć w jeden wpis:)))

Zapraszam więc do następnego:***

reklama

KOBIETA

www.klubodchudzania.pl www.antykoncepcja.net www.astmaoskrzelowa.pl